Trzy lata temu kolega poprosił mnie o nagranie kilku słów dla swojego podopiecznego. Grzegorz cierpiał w wyniku wielu uzależnień i zaburzeń psychicznych, rodzina po kolejnej nieudanej terapii zerwała z nim kontakt i zostawiła w zamkniętej placówce. Zdolny kucharz i ciekawy młody człowiek, bez motywacji, chęci zmiany i woli walki o własne życie. Miałem nagrać pozdrowienia i parę słów podnoszących na duchu, byłem wtedy w drodze na koncert, zjechałem na parking i wyszło z tego, zupełnie niezamierzenie, te kilkanaście minut monologu. Znalazłem to niedawno w telefonie. Wrzucam tutaj, być może komuś się przyda. Pozdrawiam. Hans
Loop this playlist (1 video)